TELEFON INTERWENCYJNY DLA KOBIET
DOŚWIADCZAJĄCYCH PRZEMOCY

0 789 30 65 66

                          Czynny:
      w poniedziałek w godzinach 10.00-20.00
  od wtorku do piątku w godzinach 10.00-16.00
    STRONA GŁÓWNA :: o fundacji :: zespół:: akcje/projekty :: kontakt :: szukaj :: english :: KSIĘGARNIA  10/09/2010
INFORMACJE
RAPORTY
KSIAŻKI
NASZE PUBLIKACJE
LINKI
ARCHIWUM
MATRONATY

TYBET
Ostry nóż prawa. O dalszych losach Karmy Samdupa

pisze OSER, poetka, która zapomniała się bać

felietony/recenzje

Magmę -
nową książkę Agnieszki Graff - recenzuje Maciej Duda

Czy Rybnik skłoni Polskę do refleksji? zastanawia się Leona

Zatrzymała tramwaje, prezydentów i prezesa. 3 x KRZYWONOS!- pisze Małgorzata Tkacz-Janik

Prowadź swój pług przez kości umarłych. Książkę Olgi Tokarczuk recenzuje - Emilia Walczak

Kwestię miasta i genderu w filmie „Pizza, Birra, Faso” analizuje Łukasz Wójcicki

Kobiety o emeryturach. FEMINOTEKA ZBIERA HISTORIE KOBIET! A Ty? Jaką będziesz emerytką?

Słodko na sen.
O wyrodnej matce z Wiadomości - pisze
Marzena Gębala

O medyczkach, doktoressach i pionierkach chirurgii pisze - Iwona Dadej

Dyskretne symetrie Jeanette Winterson - recenzuje:
Grażyna Latos

Po wyborach
– z perspektywy kobiet pisze -
Iza Desperak

O równości w szwedzkich przedszkolach pisze Sara Hasbar

Tekst o starych oblechach.
O Polańskim i Żuławskim - pisze Agata Czarnacka

A na lewo ciągle bez zmian.
O pracy kobiet i pracy mężczyzn - pisze
Marzena Gębala

Święta feministka. Edytę Stein przypomina Iwona Dadej

Kogo kochają dorastające dziewczęta? O mechanizmach uJArzmiania seksualności nienormatywnej pisze Marzena Lizurej w książce O polityce ciała i pożądania w kulturze audiowizualnej

Oddajmy powstanie kobietom, cywilom i żydom pisze Weronika Grzebalska

Festyn sierpniowy.
O obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego pisze Bożena Keff

Karmiąca matka to też kobieta. O społecznym przymusie karmienia piersią - pisze Anna Adhikari

KOBIETY i ...
aborcja
herstoria
polityka
przemoc
praca
zdrowie
Unia Europejska
Najnowsze artykuły
Pociąg do feminizmu
Czy Rybnik skłoni Polskę do refleksji?
Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie eliminacji przemo...
3 x KRZYWONOS!
Walczak: Prowadź swój pług przez kości umarłych
Tomaszewska: Zobaczyć płeć – cykl Kino mówi: Gender w Al...
Śladowska: Pozór ważniejszy od bytu
Leszczyńska: Miraże rzeczywistości
Korda: Udaję, że to opowieść, która dzieje się komuś innemu
Klimala: Co ludzie powiedzą
Frank: Serio, serio, serio
Dzwonkowska: Ballada z przymrużeniem oka czyli Sugar Baby Trans
Bociek: Kicia nie potrzebuje pomocy
Barańska: Noce bez upojenia
Sieradzka: Gra pozorów
PŁEĆ W JĘZYKU POLSKIM (CZ.2)
6.3 Obraz kobiety w przysłowiach, metaforach, anegdotach, powiedzeniach
Deprecjonowanie kobiet w języku polskim odbywa się także poprzez prezentowanie stereotypowego, negatywnego obrazu kobiet. Obraz kobiet wyłaniający się z przysłów, aforyzmów i anegdot, porównania, metafor, związków frazeologicznych, funkcjonujących w języku polskim, nie jest dla nich korzystny. Przebadany materiał pokazuje, że tak jak można się było spodziewać - przysłowia stabilizują niewielki stosunkowo zestaw cech przypisywanych kobietom, ograniczony do przymiotów i przywar istotnych ze względów głównie rodzinnych, częściowo też towarzyskich. Są więc dobre i gospodarne, choć czasem krnąbrne i uparte żony, płoche i zalotne dziewczęta, złośliwe i chytre baby - staruchy, uprzykrzone wdowy itp. Wszystkie zaś są niestałe, skłonne do zdrady i kłamstwa, zwłaszcza wobec starych mężów, nad którymi usiłują panować, do czego w żadnym razie nie należy dopuścić. Znacznie bogatszy jest obraz kobiety, wyłaniający się z aforyzmów, choć i w nich, podobnie jak we współczesnej anegdocie, zawierają się stereotypowe konotacje cech przysłowiowych. W aforyzmach odnajdujemy echa literackich ideałów kobiecych, kreowanych zwłaszcza przez romantyzm i pozytywizm. Gdy jednak do głosu dochodzą sądy wynikające z osobistych doświadczeń autora, wówczas obraz nie różni się od obiegowych poglądów o niższości kobiety. Nie dziwi to zbytnio, bo autorami aforyzmów są zwykle mężczyźni: kobiety rzadko wypowiadają się na swój temat. W takich razach jednak postrzegają siebie, na ogół zgodnie z powszechnymi opiniami mężczyzn, podkreślając swoją funkcję matki lub córki oraz tkliwej i kochającej towarzyszki, realizującej się w miłości do mężczyzny. W anegdocie - ze względu na jej ludową proweniencję - znajdujemy cechy podobne, jak w przysłowiach, częściowo jednak zmodyfikowane przez odniesienie do współczesności (zwłaszcza w sferze swobody obyczajowo - erotycznej), częściowo zaś złagodzone humorem, charakterystycznym dla tego typu twórczości.

Jaki jest więc obraz kobiety zawarty w języku polskim? Przede wszystkim opisywany jest jej wygląd zewnętrzny, a spośród licznych cech utrwaliły się następujące: uroda - Dziewczyna jak malowana, Dziewczyna jak obraz, Dziewczyna jak róża, Dziewczyna jak złoto. Kolejne cechy to: zwinność i zgrabność: Dziewczyna jak łania, Dziewczyna jak topola, Dziewczyna jak świeca, towarzyszącą jest tu cecha młodości, która wynika ze znaczenia podstawowego leksemu dziewczyna. W badanym materiale językowym, kobiety dojrzałe przedstawiane są zdecydowanie mniej korzystnie.
Kobieta dojrzała to baba, z wiekiem kojarzona jest z brzydotą, dużym rozmiarem i siłą: Baba jak dzieża, Baba jak stóg siana, Baba jak piec, Baba jak stodoła. To co stare jest często brzydkie, niekształtne i nieforemne: Baba jak żaba, Baba, że mógłby nią dzieci straszyć. Za co twór podeszły wiekiem, co kobietą być już przestał, a nigdy nie był człowiekiem, windujemy na piedestał? – to już zdanie Boy’a.

To samo dotyczy też starych panien - Stara panna to jak przejrzała gruszka, i temu na łeb spadnie, kto jej nie trzęsie. (Baliński), Ciało brzydkich kobiet stanowi ich prywatność, piękne są elementem życia, jak powietrze. (Brzozowski). Anegdota ujmuje to lapidarnie, choć równie złośliwe: Jaka jest różnica między czarodziejką a czarownicą? Jakieś 40 lat. Starość w ogóle, wiąże się z utratą powabu kobiecego i różnymi przywarami, których nawet cnotliwość nie równoważy: Niemłoda i cnotliwa! Nie umiem sobie wyobrazić gorszego połączenia! (Sienkiewicz). Stare panny, wdowy są także niewybredne i niewiele wymagające: Jaki taki, hałapała, bylech tylko chłopa miała, Jaki taki, byle był, byle chleba rozdobył. Mądrości ludowe przestrzegają także przed poślubieniem wdowy: Kto wdowę pojmuje, prędko pożałuje, U wdowy chleb gotowy, lecz nie każdemu zdrowy itp.

Inne utrwalone cechy dotyczą charakteru, sposobu zachowania i postępowania. Przysłowia, anegdoty i aforyzmy przypisują kobietom gadulstwo, plotkarstwo i nieumiejętność dochowania tajemnicy. Łatwiej powstrzymać w biegu rzekę, niż powściągnąć niewiastę w gadaniu., Wszystkiej białej płci to służy, najkrócej słuchać, mówić jak najdłużej., Dwa lata baby w kryminale siedziały i tak jeszcze się do woli nie wygadały., Miele językiem jak baba., W zgromadzeniu kobiet najłatwiej o mówcę, najtrudniej o słuchacza. (A. Fredro) - to o gadulstwie kobiet przysłowia i aforyzmy: Znane i bardzo popularne są również anegdoty mające ilustrować tę kobiecą przywarę - Powiada żona do męża: Wiesz, tu piszą,- że przeciętny człowiek wypowiada prawie 1000 słów! Na to mąż: To teraz wiem, że ożeniłem się z kobietą nieprzeciętną; Panie Kowalski, czy wasza kobieta jest w domu? - Nie, przed trzema godzinami wyszła na pięć minut do sąsiadki. Przysłowia ukazują także kobiecą skłonność do plotkarstwa: Po całym mieście chodzą plotki niewieście., Białej głowie dość dwie słowie, będzie plotka co się zowie., Jak wie co baba, to wie i wójt i cała gromada., O Zosi nie można powiedzieć złego słowa. - To mówmy o kim innym - kpi anegdota z plotkarek. Mądrość ludowa zarzuca kobietom również nieumiejętność zachowania tajemnicy: Chcesz li mieć co tajemnego, nie zwierzaj się żonie - powiada przysłowie. Znaczenie mówić, gadać jak kobieta, w sposób właściwy kobiecie, ilustrują poniższe związki frazeologiczne: babskie gadanie, kobieca gadatliwość, paplać jak baba, Rozgadał się jak baba w maglu - jest to nie tylko nadmierne gadanie, ale również gadanie bez sensu. O tym, że plotkarstwo i gadulstwo, jako przywara wszystkich kobiet, są silnie zakorzenione w świadomości Polaków, świadczy bogaty materiał gwarowy - kilkanaście leksemów na określenia gadatliwych kobiet i plotkarek: brechaczka, gadała, klepina, papla, bajczarka, flacznica, laptula, mytka, plajdula, plotkarka i plotkara.

Kolejną cechą, przypisywaną kobietom, jest kłótliwość: Ukróć człeku babie ozór, a stracisz do kłótni pozór. - radzi przysłowie. Z babski mowy swar gotowy., Nie trzeba mu psa, bo go baba obszczeka., Niewiasta urodziwa, ale gniewliwa albo wrzaskliwa., Gdy się baba rozpanoszy, to i diabła wypłoszy., Stara panna i z kamieniami na drodze się wadzi., Kto z babą wojuje, pewno pożałuje. Zmienność i niestałość to kolejne cechy kobiece wyłaniające się podczas analizy przysłów. Niewiasta każda zmienną jest., Kobieta zmienną jest (jak piórko na wietrze)., Lód marcowy-statek białogłowy., U niewiasty między „tak” a „nie” nawet włosa nie przewleczesz., Umysł niewieści nie ma stałości., Łaska pańska, gust kobiet, pogody jesienne - wszystko zmienne. Podobnie w wersji literackiej marny: Wiatr, dym, mgła, woda, bywszy - w lot uciecze, tak białogłowskie słowo, gdy je rzecze. (Kochanowski), Prędzej nam zginie rozum i ustaną słowa, niźli stateczną będzie która białogłowa. (J. A. Morsztyn) i słynne Kobieto! Puchu marny! Ty wietrzna istoto! (Mickiewicz).

Ciekawość nałogiem niewiasty - powiada przysłowie wskazując nam kolejną typową (stereotypową!) cechę kobiecą. Tę cechę ilustrują również porównania: Ciekawy jak baba, Ciekawy jak stuletnia baba, Ciekawy jak stara panna. Ciekawość kobiety nie zna granic – głoszą przysłowia: Zaspokoić ciekawość kobiety, to jak napełnić wodą przetak., Babska ciekawość jest jak beczka bez dna. W przysłowiach kobieta, oprócz tego że jest ciekawską gadułą i paskudną plotkarką, jest w dodatku bardzo upartą i żadne racjonalne argumenty nie są w stanie przemówić jej do rozsądku:
Każda baba z natury uparta., Na babski upór nie ma lekarstwa., Łatwiej wroga pokonać niż kobietę przekonać., Nic kobiety nie przeprze skoro się uprze.
Kobietom przypisuje się także próżność, wyrażającą się w nadmiernym zainteresowaniu modą, jak również rozrzutność: A czy mało dam takich, co Boga nie znają, samą tylko za Boga modę uznawają., a Brzozowski powiada: Moda zastępuje wyobraźnię, dlatego najgorętszymi apostołkami mody są kobiety. Próżność i rozrzutność kobiet, to także częsty temat anegdot, np.: Marysiu, czemu się malujesz? -Żebym była piękniejsza - brzmi odpowiedź, To czemu nie jesteś?; Jaka jest różnica między skąpstwem a oszczędnością? Oszczędność jest wtedy, gdy mężczyzna nie kupi sobie nowego ubrania, a skąpstwo - gdy nie pozwoli żonie kupić sobie nowego futra. Dominuje również przekonanie o skłonności kobiet do rozwiązłości i rozpusty. Może wolno tu widzieć echa „erotycznego antywzorca” biblijnej Ewy - kobiety upadłej, przywodzącej mężczyzn do grzechu. Przysłowia przestrzegają przed tą cecha kobiet, każą ich ciągle pilnować, choć to bardzo trudne: Nie ustrzeżesz niewiasty świerzbiącego łona., Łacniej wór pcheł upilnować niż jedną kobietę., Kto kobietę ustrzeże, ten na pajęczynie się powiesi. Anegdota ujmuje to dużo dosadniej: Rozmawiają dwie sąsiadki: Ta Kowalska to ma szczęście! Ma męża, ma kochanka, i jeszcze ją wczoraj zgwałcili!. Na silne utrwalenie rozwiązłości jako typowej cechy kobiet wskazują następujące związki frazeologiczne: kobieta upadła, kobieta uliczna, kobieta z półświatka - prostytutka, kobieta z przeszłością- to kobieta mająca bogate przeżycia erotyczne.

W sferze intelektu mądrość ludowa przypisuje kobietom spryt i chytrość - niezależnie od wieku i rangi w społeczności, zwłaszcza jednak kobietom starszym - Trzeba rano wstać, żeby babę oszukać., w innej wersji; Długo ten pohuka, kto babę oszuka. Takie też cechy konotują popularne do dziś powiedzonka: Gdzie diabeł, nie może, tam babę pośle, i jego mniej znane warianty: Bies tam nie dowiedzie, gdzie baba zajedzie. lub: Czart z - babą piwo warzył i słodzin się wyrzekł.

Współzależności semantyczne i syntagmatyczne kobieta/ diabeł mają swe źródło w średniowiecznym postrzeganiu kobiety jako narzędzia szatana; por. jeszcze porzekadło: Na Boże Ciało robak w kapustę, diabeł w babę włazi. lub przestrogę: Nie wdawaj się z kobietą, co ma diabła/ kozła w oczach. Ten motyw zabawnie wykorzystał Lec w swej fraszce: Odejdź szatanie, diablica jest u mnie. - a także Sienkiewicz: Diabeł potrafi przywieźć kobietę do upadku tylko w razie, jeżeli ją rozkocha; drogą rozumowania nic z nią nie wskóra, choćby miał wyjątkowo rację. Ostatni aforyzm, podkreśla jednak przede wszystkim to, że kobieta kieruje się najpierw uczuciem, a potem dopiero rozumem; Kobieta nawet jeśli się myli, jeszcze i wówczas ma rację, jeśli nie czysto logiczną, to uczuciową ( Sienkiewicz). A właściwie tym rozumem nie kieruje się w ogóle - powiada przysłowie - gdyż myślenie logiczne, zdrowy rozsądek to domena mężczyzn, a kobiety no cóż: Kobieta ma włos długi, a rozum krótki., Ile białych wron, tyle mądrych żon., Baba ma tyle rozumu co kura, a mądra baba co dwie kury.

Dlatego też mężczyzna, zwłaszcza mąż - powiada mądrość ludowa - powinien sprawować kontrolę nad kobietą, a nawet „na wszelki wypadek” siłą utrzymywać ją w posłuszeństwie. W żadnym zaś razie nie może dopuścić do jej przewagi nad sobą, gdyż: Biada temu domowi, gdzie krowa dobabda bykowi, w innej zaś wersji: Bieda w zagrodzie, gdzie krowa wołu bodzie - uczy przysłowie i wprost osądza: Rząd niewieści nie czyni czci.

Przypisywanie kobietom, serio lub żartobliwie wady, świadczące o jakoby ich niższości wobec mężczyzny, sankcjonują w męskiej kulturze Europy prawo do stosowania przemocy wobec kobiet. Przekonanie, że bicie żony dowodzi mężowskiej miłości, wyrażają przysłowia: Kto dobrze kocha, ten tęgo bije., Mąż żony nie miłuje, gdy jej skóry nie garbuje., Kto pije, nie tyje, kto miłuje, bywa zdrów, kto bije żonę, będzie zbawion., oraz powiedzenie, które ma za cel wyjaśnić dlaczego dobry mąż powinien katować żonę: Jak się baby nie bije, to wątroba jej gnije i inne. Postawa taka łączy się także z przekonaniem o niższości kobiet, bo: Orzech, osieł, niewiasta równego przyrodzenia, to troje potrzebuje częstego uderzenia., Orzech, osieł, niewiasta równym kształtem żyją nic dobrego nie czynią, kiedy ich nie biją. W przeciwieństwie do tego co głosi wiele przysłów w aforyzmach i maksymach podkreśla się potrzeby pewnej dworności obyczaju i grzeczności wobec kobiety, jako istoty słabszej, np. w znanym powiedzonku: kobiety nie bij nawet kwiatem.
Stereotypowe wyobrażenia kobiety dotyczą jej wyglądu, sposobu zachowania, mówienia, postępowania, i są wyrażane przy pomocy wypowiedzeń o charakterze sądów przekonaniowych np. Niewiasta (kobieta) każda zmienną jest., Psu, koniowi, strzelbie, czwartej babie szelmie nigdy nie wierz., Kobieta powinna mieć: cnotę w sercu, skromność na czole, łagodność w ustach, a robotę w ręku. W wypowiedziach typu Baba jak żaba, Dziewczyna jak anioł, Dziewczyna jak brzezina, ocena i emocjonalność wyrażone są przez konotacje semantyczne nazw występujących jako orzeczniki.

Związki frazeologiczne składające się z rzeczownika i przymiotnika pochodnego od nazw baba, kobieta niewiasta można zaliczyć do sądów o budowie „kobieta jest...” –np.: przewrotność kobieca, babski spryt, kobieca gadatliwość.

Językowy obraz kobiety w polszczyźnie jest wewnętrznie zróżnicowany, a analiza semantyczna pozwoliła wydobyć wszystkie przypisywane kobiecie cechy utrwalone w tym obrazie. Składają się nań dwa stereotypy: jeden nacechowany pozytywnie zawiera takie cechy jak: uroda, młodość, opiekuńczość, dobroć, gospodarność, słabość, delikatność, kruchość. Centrum wypowiedzeń czy związków frazeologicznych o tym znaczeniu stanowią leksemy dziewczyna, kobieta, rzadziej baba. Ten stereotyp jest, słabiej utrwalony w języku, a jego główne składniki to cechy: młodość i uroda. Drugi stereotyp, negatywny opiera się na następujących cechach: dojrzałość, starość, brzydota, chytrość, upór, głupota, kłótliwość, gadulstwo i plotkarstwo. Znaczenia te są przekazywane przede wszystkim przez wypowiedzenia z leksemem baba. Negatywny stereotyp jest silniejszym elementem językowego obrazu kobiety w polszczyźnie, a ma to swoje źródła w kulturze europejskiej, która była i jest kulturą męską, a mizoginizm odgrywał w niej istotną role i przejawiał się w różnych sferach życia.

6.4 Obraz kobiety w dowcipach
Wyobrażenia o kobietach, które je ośmieszają, obrażają i poniżają funkcjonują w naszym języku codziennym w postaci dowcipów. Dowcipy o blondynkach, teściowych, żonach i narzeczonych są tak naturalnym elementem rzeczywistości społecznej że nikt, nawet kobiety, przeciwko nim nie protestuje. Nawet dowcipy określane mianem o facetach wyśmiewają prawie wyłącznie kobiety. Dowcip seksistowski - pisze Graff w Świecie bez kobiet - podobnie zresztą jak rasistowski, wytwarza pewną wspólnotę śmiechu - wspólnotę, która powstaje dzięki wykluczeniu grupy wyśmianej. Warto zauważyć jedną różnicę- podkreśla Graff - nikt nie oczekuje od Żyda, że będzie się śmiał z dowcipów antysemickich. Sytuacja, w której kobieta zareaguje nieprzychylnie, na seksistowski dowcip, obraca się przeciwko niej, oskarżana jest zarówno przez mężczyzn jak i przez kobiety o brak poczucia humoru i dystansu. W dowcipach nie ma równości. Nie ma kawałów o blondynach, o teściach. Kawały z udziałem mężów, wyśmiewają żony.

Dowcipy o kobietach można podzielić na dowcipy o kobietach w ogóle a także dowcipy o żonach, narzeczonych i sąsiadkach, o blondynkach, o babie i o teściowej. Kobiety w dowcipach przedstawiane są przede wszystkim jako niewierne lub chorobliwie zazdrosne narzeczone i żony- Rozmawiają dwie przyjaciółki: - Wyglądasz na zmęczoną. – Mój mąż jest chory i muszę go pilnować w dzień i w nocy...- Coś takiego! A pielęgniarka nie przychodzi? – Właśnie przychodzi... , plotkujące sąsiadki- Dzień dobry sąsiadko, czy słyszała pani najnowszą wiadomość o Kowalskich? – Nie, nie słyszałam – A ja słyszałam, że pani już słyszała... zawistne przyjaciółki - Aleś się postarzała!- wykrzykuje jedna koleżanka do drugiej po latach niewidzenia się – A ja cię poznałam tylko po twojej dawnej sukience - odwzajemnia się druga. Dowcipy odwołują się do stereotypowego wizerunku kobiety jako troszczącej się wyłącznie o wygląd zewnętrzny, i zabiegającej o względy mężczyzn. Ponadto, w znacznej mierze, dowcipy odwołują się do sfery seksualnej, ukazując kobiety jako nie stroniące od uciech cielesnych, zdradliwe: Pyta dziennikarz przechodnia: - Co pan dostał na święta? – Urodziło mi się dziecko. – To musi być pan szczęśliwy- Nie zupełnie, bo żona złożyła się na prezent z sąsiadem.

Kolejną grupą dowcipów wyszydzających kobiety i powielających ich stereotypowe postrzeganie są kawały o blondynkach. Większość dowcipów odmawia blondynkom inteligencji, ukazując je jako osoby bezgranicznie głupie i ograniczone: Dlaczego mózg blondynki jest nad ranem wielkości groszku?- Bo w nocy puchnie., Jak umierają neurony blondynki?- Samotnie., Dlaczego blondynka cieszy się, że ułożyła puzzle w 4 miesiące?- Bo na opakowaniu napisano: Od 2 do 5 lat. Ponadto przedstawiane są one jako osoby niesamodzielne, nie potrafiące wykonać najprostszej czynności: Ile blondynek potrzeba do zmiany żarówki?- Dwóch. Jedna do trzymania puszki Pepsi, a druga krzyczy Taaaato!, Dlaczego blondynkom nie powierza się stanowiska windziarza?- Bo nie zapamiętają trasy. W dowcipach wszelkie działania blondynek są bezsensowne i pozbawione logiki: Po czym poznać, że blondynka używała faksu?- Jest na nim znaczek pocztowy., Po co blondynka wspina się na szklany mur?- Aby zobaczyć co jest po drugiej stronie., Dlaczego blondynka potłukła się grabiąc liście?- Bo spadła z drzewa. Od czego blondynka ma spuchnięte wargi?- Od zdmuchiwania żarówki. Dowcipy opisują blondynki jako przedmiot seksualny, wskazując, że jest to jedyna czynność, do której są predestynowane: Jaka jest różnica między blondynką, a automatem telefonicznym?- Trzeba mieć monetę, aby skorzystać z telefonu., Dlaczego blondynki są jak jajecznica?- Proste, łatwe i dobrze smakują., Jaka jest różnica pomiędzy blondynką a trampoliną? - Przed użyciem trampoliny zdejmuje się buty.

Mit głupiej blondynki z dowcipów bardzo silnie zakorzenił się w masowej wyobraźni. W społeczeństwie blondynki postrzegane są jedynie przez pryzmat cielesności, odmawia im się prawa do własnego zdania. Co ciekawe w przypadku mężczyzn nikt nie wiąże inteligencji, bądź jej braku, z kolorem włosów.

Inny rodzaj dowcipu reprezentują kawały z serii o babie. W dowcipach owa baba zgłasza się do lekarza - mężczyzny z absurdalnymi dolegliwościami (karabin na plecach, żaba na głowie). Osławiona w dowcipach baba to zazwyczaj stara, brzydka kobieta próbująca desperacko zwrócić na siebie uwagę mężczyzny. W dowcipach o babie mężczyzna pełni rolę autorytetu, natomiast kobieta ukazana jest jako niezbyt rozgarnięta, głupia.

Kolejnym obiektem złośliwych dowcipów jest osoba teściowej - matki żony. Postać złej teściowej pojawia się od wieków w ludowych balladach w wielu kulturach, także i Europy. Co ciekawe kultura ludowa jako złą teściową przedstawiała matkę męża. We współczesnej kulturze masowej demonizowana jest natomiast matka żony. W dowcipach w ogóle nie funkcjonuje postać teściowej - matki męża, natomiast teściową - matkę żony, dowcipy wyszydzają, przedstawiając jako osobę, której celem życia jest prześladowanie zięcia. W dowcipach teściowa często funkcjonuje jako mamusia – słowo to, nacechowane w ustach dziecka miłością, w ustach mężczyzny- zięcia przybiera pogardliwy wydźwięk: Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do męża i córki. Drzwi otwiera zięć: - O, mamusia! A mamusia na długo? Na tak długo synku, aż się wam znudzę- To mamusia nawet nie wejdzie? Teściowej odmawia się prawa do bycia kobietą: Za oknem wisi kobieta, trzyma się kurczowo parapetu i krzyczy. Mężczyzna stoi w mieszkaniu i wali ją młotkiem po palcach. Przechodzień: Panie, czemu pan tak katuje tę kobietę? Mężczyzna: To moja teściowa. Przechodzień: Ale się cholera trzyma. W dowcipach teściowa ukazana jest jako największe zło, które przytrafia się mężczyźnie, zło, które należy jak najszybciej unicestwić. W znacznej większości dowcipów teściowej życzy się śmierci, bądź zostaje ona przez zięcia zabita: Jak długo należy patrzeć na teściową jednym okiem? - Aż się muszka ze szczerbinką zgra., Mówi zięć do teściowej: - Gdzie mamusia jedzie? - Na cmentarz. - A kto rower przyprowadzi?, Rozprawa w sądzie. Mężczyzna oskarżony jest o zmordowanie teściowej. Sędzia pyta co oskarżony ma na obronę. – Wysoki Sądzie jestem niewinny. To było tak. Siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się skórka, a potem wypadł z ręki nóż i właśnie wtedy weszła do kuchni teściowa i poślizgnęła się na skórce i upadła na nóż...i tak siedem razy. Fakt śmierci teściowej przyjmowany jest z ogólnym zrozumieniem, a nawet z wielką radością przez kolegów zięcia czy nawet przez samego jej męża - teścia.

7. Podsumowanie
W świetle przedstawionych tu danych nie ulega wątpliwości fakt, iż współczesny język polski nie odbiega w znaczący sposób od innych języków i cechują go liczne asymetrie w traktowaniu kobiet i mężczyzn, z niekorzyścią dla tych pierwszych. Polszczyzna zawiera znaczną część elementów mających charakter seksistowski, co można zaobserwować we wszystkich płaszczyznach języka: w słownictwie, frazeologii, słowotwórstwie i składni. Analizowane zjawisko odzwierciedla tradycje patriarchalne i różne role społeczne przypisywane kobietom i mężczyznom na przestrzeni wieków, a zmiany, które niewątpliwie zaszły i zachodzą w kierunku większego równouprawnienia płci, znajdują niewielkie odbicie we współczesnej polszczyźnie. Oznacza to, iż pod tym względem język nie nadąża za przemianami obyczajowo - społecznymi i wykazuje tendencję do pewnego skostnienia i zachowawczości.
jardena dnia 10/12/2005
A co w kwestii żeńskich odpowiedników zawodów, jak sędzia, a jeszcze bardziej radca? Kiedy zaraz po szkole słyszłałam,że moja szefowa, określała się jako "radczyni", a to nie jej mąż tylko ona wykonywała ten zawód? A "kominiarz"? "Adwokatka" też brzmi trochę protekcjonalnie i chyba jakieś ciastko? A "doktor"? U mnie w szpitalu, wykształceni ludzie mówią "doktórka". Przyznaję, że w takich wypadkach używam męskich form, bo uważam, że żeńskich nie ma. Potoczne określenia- "radczyni", czy "sędzina" -zostawiłabym, jako określenia żon "radcy", czy "sędziego", chociażby archaiczne.
piotrek jasiewicz dnia 13/12/2005
A dlaczego stanowisko mężczyzny miałoby determinować sposób nazywania jego żony? Dlaczego kobieta miałaby dostępować nobilitacji społecznej tylko dzięki swemu partnerowi? Wydaje mnie się, że w tym przypadku żona traktowana jest jak trofeum smiley Przecież o partnerce życiowej spawacza nie mówi się pani spawaczka. W drugą stronę, wysoka pozycja kobiety w społeczeństwie nigdy nie określa nazywania jej męża. Zmiana języka wymaga zmiany myślenia i wartościowania.
Emu dnia 17/12/2005
"Sędzia" męski jak najbardziej ma żeński odpowiednik. Nie żadna "sędzina", tylko "sędzia" z (pierwotną) żeńską odmianą. Ta sędzia, tej sędzi itd.
meżczyzna dnia 30/01/2006
post usuniety ze wzgledu na obrazliwa tresc.
adminka
mary dnia 05/03/2006
heeh facet to świnia...wyjatków nie ma i nie będzie!!!:)
jo-anna dnia 16/03/2006
droga mary,
przypuszczam, ze albo jestes na tyle niesympatyczna, albo na tyle watpliwej urody, ze zaden interesujacy facet sie toba nie zainteresowal. moje kondolencje. a moze jakis problem z tozsamoscia seksualna? przemysl to!
Ala dnia 16/03/2006
smileysmiley
freeshrub dnia 12/08/2006
męskie porzekadła, i te ich mity wynik chuci podupadającej, kto by się przejmowałsmiley
dsf dnia 19/09/2006
smileysmileysmileysmileysmileysmileysmileysmileysmileysmileysmileysmileysmileysmileysmileysmileysmileysmiley
rodiesa dnia 27/11/2008
O ile sama praca nie jest zła, o tyle uważam za wręcz bezczelny fakt, że pomimo iż ogromne fragmenty artykułu są dosłownymi cytatami z: "K. Handke, Język a determinanty płci w: Język a kultura. T.9: Płeć w języku i kulturze, pod red. J. Anusiewicza, K. Handke. Wrocław 1994" - autorka nie zaznaczyła tego w żadnym momencie.
To oburzające! smiley
Fala dnia 13/04/2009
Autorka zaznaczyła smiley Redakcja Feminoteki nie wrzuciła...
ani przypisów ani bibliografii
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.