KULTURA WOBEC ODMIENNOŚCI

Oba tomy stanowią cenny zbiór tekstów analizujących, często w bardzo nowatorski sposób, stosunek do Inności. Tym cenniejszy, że tak mało ukazuje się na naszym rynku zbiorów tekstów wyrastających z dokonań gender i queer studies. Mamy do czynienia z podejściem nowatorskim, a często wręcz zaskakującym. Także wybór omawianych filmów, tekstów, sytuacji społecznych, nie jest oczywisty i przewidywalny.
Krzysztof Tomasik
    STRONA GŁÓWNA :: o fundacji :: zespół:: akcje/projekty :: kontakt :: szukaj :: english :: KSIĘGARNIA  09/02/2010
INFORMACJE
RAPORTY
KSIAŻKI
NASZE PUBLIKACJE
LINKI
ARCHIWUM
felietony/recenzje

Po co nam NGO-sy? Z tekstem Agnieszki Graff o ngoizacji polemizuje Barbara Limanowska

Do czego przydaje się troska?
O książce 'Gender i ekonomia opieki' pisze Bartek Kozek

O szkodliwości ofiar.
Pisze Anna Zawadzka

W krainie patriarchatu. O Kongresie Kobiet Podbeskidzia w Bielsku -Białej pisze Aleksandra Banot.

Etyka i estetyka praw mniejszości. O osobach transgender w fotografii Magdy Malinowskiej - pisze Tomasz Kitliński

Przestępcy jako celebryci. O epatowaniu przemocą pisze Anna Dutka

Niepokoje feministy. Do tekstu M. Środy odnosi się Rafał Bakalrczyk

Ten straszny promiskuityzm! Do tekstu Magdaleny Środy odnosi się Tomek Sikora

Promiskuityzm – czyli o męskiej solidarności ponad podziałami pisze specjalnie dla Feminoteki Magdalena Środa

Nawet premier kocha Blomkvista. Za co? - pisze o tym na Krytyce Politycznej Bartosz Machalica

We did it! Cicha rewolucja bogatego świata: kobiety przejmują kontrolę w miejscach pracy. Przetłumaczony tekst z The Econimist,, o którym pisze Edwin Bendyk

Władza kobiet.
O zbliżającej się rewolucji - na blogu Antymatrix - pisze Edwin Bendyk

Bestyja Keff - o spotkaniach poetyckich, na stronie ha!artu - pisze Bożena Umińska-Keff

Kobiety w policji. O ciekawym licencjacie, czyli jak to jest być podkomendnym kobiety - pisze Iza Desperak

Dziewczyny dają czadu!
O filmie GIRLS ROCK! pisze Grażyna Latos Are you ready to rock?!


KOBIETY i ...
aborcja
herstoria
polityka
przemoc
praca
zdrowie
Unia Europejska
Najnowsze artykuły
Limanowska: Po co nam NGO-sy?
Do czego przydaje się troska?
Zawadzka: O szkodliwości ofiar
Banot: W krainie patriarchatu. O Kongresie Kobiet Podbeskidzia...
Sześć linijek o kobietach
Do czego nadają się kobiety? Kim są kobiety? Dlaczego ciągle mus
Kitliński: Etyka i estetyka praw mniejszości: osoby transgende...
Dutka: Przestępcy jako celebryci
Niepokoje feministy
Sikora: Ten straszny promiskuityzm!
Środa: Promiskuityzm – czyli o męskiej solidarności pona...
Iran i jego patriarchaty
Cicha rewolucja bogatego świata: kobiety przejmują kontrolę w ...
Bendyk: Władza kobiet
Bestya Keff - Bestyja objazdowa
Liczymy, drogie panie…
Liczymy, drogie panie…
Tekst: Paulina Matysiak


Mamy w Polsce zdecydowanie za dużo pieniędzy. Nie, nie zaglądajcie z nadzieją do portfeli: to „za dużo” to oczywiście logiczny wniosek, jaki można wyciągnąć, obserwując plany naszych ministerstw. Zwłaszcza tego od zdrowia…

Bo co innego można powiedzieć, jeśli chce się wyrzucić mnóstwo pieniędzy na wprowadzenie nowego programu polegającego na rejestrowaniu i monitorowaniu kobiet w ciąży tylko po to, by przekonać się, jak duże jest w Polsce podziemie aborcyjne?

Sam rzecznik ministerstwa, Jakub Gołąb, stwierdza: „Gdyby okazało się, że zarejestrowana kobieta przestanie być w ciąży przed terminem, będzie oznaczało, że poroniła albo ciążę usunęła. W ten sposób uzyskamy informację o skali podziemia aborcyjnego w Polsce”. Po co wprowadzać program, kosztujący zapewne krocie, a przy okazji łamiący prawa człowieka, jeśli można sięgnąć do badań, które odpowiadają na nurtujące pytania. Wystarczy poszukać, a może chcieć po prostu? Wanda Nowicka, przewodnicząca Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, mówi: „Dzięki szacunkowym danym zebranym przez Federację można wnioskować, że w naszym kraju wykonuje się od kilkudziesięciu do nawet 200 tys. aborcji rocznie”.

Pytanie, co zrobić z uzyskaną odpowiedzią. Przecież żadne zakazy i nakazy nie dadzą w rezultacie rzeszy szczęśliwych przyszłych matek. Problem chyba polega na tym, że ministerstwo chce walczyć ze skutkami, zamiast skupiać się na przyczynach, które doprowadzają kobiety do aborcji. Jestem pewna, że rzetelna edukacja seksualna i dostęp do taniej antykoncepcji zmniejszyłyby liczbę wykonywanych zabiegów. Dlaczego jednak pani minister nie chce wprowadzić, w porozumieniu z Ministerstwem Edukacji Narodowej, programu dotyczącego edukacji seksualnej? Bo jej się to nie opłaci. Łatwiej zebrać punkty u wyborców, licząc ciąże, niż ucząc młodych ludzi korzystania ze środków antykoncepcyjnych. A badania pokazują, że edukacja seksualna zmniejsza ilość ciąż u nastolatek, a także opóźnia wiek inicjacji seksualnej.

Program pani Kopacz pogłębi jedynie różnice między biednymi a bogatymi Polkami. Bo co zrobi kobieta w ciąży, która ciąży tej nie chce mieć? Proste – pójdzie prywatnie do lekarza, zapłaci za wizytę, zapłaci za zabieg, sprawy nie będzie. A co zrobi osoba, której nie stać na prywatną wizytę u ginekologa? Albo pójdzie do publicznej służby zdrowia, gdzie ją spiszą, zapewne nadadzą numer i każą przychodzić na comiesięczne badania, albo do lekarza najzwyczajniej nie pójdzie. Rejestr otwiera drogę wszelkim pokątnym metodom usuwania ciąży. Strachem i nakazami jeszcze nigdy niczego nie osiągnięto.

Tak przy okazji, to jestem ciekawa, co i kogo jeszcze pani minister chce liczyć. Bo że kobiety w ciąży, to już wiemy…. Swoją drogą, widzę tu inspirację byłym – na szczęście! – ministrem edukacji – Romanem Giertychem, który także liczył ciąże, ale tylko u uczennic. Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nie śniło się filozofom. Platformie Obywatelskiej jednak bliżej jest do Ligi Polskich Rodzin, niżby się nam wydawało.

Paulina Matysiak - 158 cm wzrostu, córka Mieczysława i Danuty, kiedy może, zachwyca się życiem, a w wolnych chwilach pisze pracę magisterską.
Anna Nowakowska dnia 15/09/2008
To ostatnie zdanie jest straszne. Miejmy nadzieje, ze Platforma już nie będzie się chciała ścigać z Ligą w zawodach o najgłupsze ustawy...
Mehuman dnia 15/09/2008
Platformie tak blisko do LPR jak cepowi do skrzypiec. Nie przesadzajcie. PO dziala w tym kraju a nie innym, a jak w kazdej partii dzialaja tam oportunisci i konformisci, ktorzy nie zamierzaja zmieniac oblicza tej ziemi w sensie ideologiczno-spolecznym, zatem PO:

1. nie wprowadzi dowolnosci dokonywania aborcji
2. nie bedzie mialo w rzadzie geja/lesbijki po coming out-ie
3. nie wprowadzi do szkol nowoczesnego wychowania seksualnego
4. nie bedzie przestrzegalo pelnego rozdzialu kosciola od panstwa
5 nie bedzie refundowalo srodkow antykoncepcyjnych, zaplodnienia in-vitro czy badan prenatalnych

W takim kraju zyjemy i takich mamy wspolobywateli, ktorzy generalnie nic nie chce zmieniac bo i po co?
elektrycerka dnia 15/09/2008
no może po to, żeby obywatelki miały opieke zdrowotną, a za to nie były katowane przez bliskich obywateli?
mrau dnia 15/09/2008
W takim kraju zyjemy i takich mamy wspolobywateli, ktorzy generalnie nic nie chce zmieniac bo i po co?
taa... proponuję zaakceptować tę prostą prawdę i popełnić zbiorowe samobójstwo, bo jest źle, było źle i źle będzie...
homoniewiadomo dnia 15/09/2008
(nie związane z tematem) coś dla śmiechu, nowa teoria o tym skąd się biorą dzieci-Członkociuchcia-http://www.joemonster.org/filmy/10954/Czlonkociuchcia#comments
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.