|
|
|
Piotrowska: No bo ta suka mnie sprowokowała |
No bo ta suka mnie sprowokowała
Tekst: Joanna Piotowska
Stwierdzenie stare jak świat, ale ciągle trzyma się mocno i ma wiele zwolenników i zwolenniczek, a niekiedy robi w Polsce zawrotną karierę. Kiedyś jeździło na warszawskich tramwajach wraz z bardzo mocnym rysunkiem: odrysowanym kredą na jezdni kobiecym ciałem, tak jak w amerykańskich filmach rysuje się kontury trupa. Projekt ten wymyśliła i zrealizowała wraz grupą Twożywo Magda Gryszko w ramach kampanii 16 Dni Działań Przeciwko Przemocy Wobec Kobiet. Pamiętam, z jakim oburzeniem się spotkał - rodzice grzmieli, że dzieci to oglądają i co oni mają im mówić, jak tłumaczyć, że nie można w ten sposób, nie wolno. Przez media przetoczyła się wtedy dyskusja na temat przemocy wobec kobiet. Nieduża, chwilowa, bo o przemocy w Polsce pisze tylko wtedy, gdy już mamy trupa - kobietę skatowaną na śmierć przez męża, który dostał wyrok w zawiasach za stosowanie przemocy; gdy samobójstwo popełni Ania molestowana przez swoich kolegów, itd. itp.
Dziś, i nie tylko dziś, gdy słowa takie, choć w nieco łagodniejszej formie, wypowiada Dorota Stalińska czy wielki reżyser Zanussi, wcześniej Lepper i jemu podobni przy okazji afery „praca za seks”, nie spotykają się już z takim oburzeniem, a w każdym razie pozostają bez ostrego komentarza, bez głośnego sprzeciwu.
Wiarygodność krzywdzonych kobiet bywa też podważana poprzez stwierdzenie, że nie zachowują się jak ofiary ( biegli sądowi w sprawie przeciwko prezydentowi Olsztyna) czy też, że nie wyglądają jak ofiary (komentarze na temat wyglądu Anety Krawczyk, a ostatnio komentarz redaktor Kolendy-Zaleskiej w stosunku do Alicji Tysiąc).
Z tych ocen, opinii i komentarzy wynika, że „typowa ofiara” przede wszystkim powinna a) milczeć, b) w ogóle się nie pokazywać światu, c) wyglądać na zmaltretowaną i zniszczoną życiem, być może do tego powinna cicho łkać lub wyrywać sobie włosy z głowy. Kto wtedy jednak dowiedziałby się o ich krzywdzie? Jak mogłyby milcząc walczyć o swoje prawa? Kto usłyszałby kobietę cichą i łagodną, kto by jej wysłuchał?
Sprowokowana przez Kolendę-Zaleską i aktorkę Stalińską (bredzącą na temat trzynastoletniej ofiary Romana Polańskiego) powiem wprost: wypowiadając takie słowa jesteście współwinne temu, że każdego dnia w Polsce, w ciszy i z dala od ludzkiego wzroku, doświadcza przemocy ponad dwa tysiące kobiet. Każdego dnia. Także temu, że policjanci, prokuratorzy, sąsiedzi, nauczyciele nie chronią ofiar przemocy i nie stają po ich stronie i także temu, że sprawcy przemocy pozostają bezkarni.
To przez wasze bezmyślne wypowiedzi kobiety katowane, bite, poniżane, gwałcone nie mają odwagi ani siły, by móc powiedzieć „dość”, zgłosić sprawę do sądu, na policję. Dzięki takim wypowiedziom kobiety w Polsce są utwierdzane w przekonaniu, że to one są winne a nie kat. I boją się walczyć o swoje prawo do życia w godności. Bo widzą także, jakie są efekty upominania się o swoje prawa - napiętnowanie, pogarda, pomówienia. Jedna z drugą mądra pani, zamiast pomóc i wesprzeć, oszkaluje ofiarę, przerzuci na nią winę, oskarży, oceni i zgotuje taki los, jaki spotkał Anetę Krawczyk, Alicję Tysiąc i Annę z Olsztyna. Lepiej milczeć, prawda pani Kolendo-Zaleska? Wtedy nie będzie się wzbudzać niechętnych odczuć i skojarzeń. Wolałbym jednak, żeby to pani zamilkła.
Wszystkie te wypowiedzi służą tylko jednemu celowi: zaszczuciu kobiet, które dochodzą swoich praw. To właśnie z winy Kolend-Zaleskich i Stalińskich każdego roku zostaje zakatowanych na śmierć przez swoich partnerów 150 kobiet w Polsce. To każdego roku kilkadziesiąt tysięcy kobiet nielegalnie usuwa ciążę w podziemiu aborcyjnym, ryzykując własnym zdrowiem i życiem. To przez takie wypowiedzi nastoletnie dziewczyny zachodzą w niechciane ciąże (także w wyniku gwałtów), bo liczby aborcji się nie zmniejszy grzmiąc jedynie, że aborcja jest zła i potępiając osoby, które chciały usunąć ciążę zagrażającą ich zdrowiu.
Tymczasem Alicja Tysiąc, Aneta Krawczyk, Anna z Olsztyna to prawdziwe bohaterki. Kobiety niezwykłe. Polskie Niezłomne. Które powinnyśmy nosić na rękach, pomagać i wspierać, gestem, słowem, także finansowo (bo często konsekwencją upominania się o swoje prawa jest utrata pracy, brak środków do życia), bo to dzięki nim, ich ogromnej odwadze, sile i właśnie także dzięki temu, że głośno mówią o swojej krzywdzie - innym kobietom będzie łatwiej i nie będą musiały już ponosić takich kosztów, jak Pierwsze Odważne. Niech zamilkną Stalińskie i Kolendy-Zaleskie. Niech krzyczą Anety, Alicje i Anny.
Joanna Piotrowska - szefowa Feminoteki, trenerka antydyskryminacyjna i równościowa, trenerka samoobrony i asertywności dla kobiet i dziewcząt WenDo, absolwentka Studium Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz Studium Poradnictwa i Interwencji Kryzysowej organizowanego przez Instytut Psychologii Zdrowia.
|
dnia 01/10/2009
dzięki!
to nalezy wysłać stalińskiej i kolendzie-zaleskiej koniecznie. |
dnia 01/10/2009
mnie w tej całej sprawie z Polańskim zastanawia to, czemu nikt nie mówi o tym, że winnych jest dwoje, Polański i matka dziewczynki, która "dbała o karierę" córki. Przypomina mi się casus Judy Garland, która wielokrotnie opowiadała w biografiach i wywiadach, że jednym z powodów jej uzależnienia od narkotyków i autodestrukcji było to, że karierę zaczęła robić wcześnie, a by dostawac rolę mamusia prowadzała ją na sex do reżyserów i producentów. Miała wtedy 10 lat. To była znana praktyka. Tu niestety obawiam się, podobny casus. Matek stręczących córkami nie braknie, ale czas powiedzieć, że są współwinne gwałtom na ich dzieciach... 13 letnia dziewczynka nigdy nie powinna się znaleźć na imprezie filmowców, plejbojów gustujących w dziewczynkach... Nie chodzi oczywiście o chamskie teksty że sama chciała, sama się prosiła lub była prostytutką, chodzi o to, że rodzice nie zapewnili dziecku bezpieczeństwa, narazili je na ogromne niebezpieczeństwo... Nie wiem jaki będzie wyrok, Polańskiemu 30 lat wisi to na życiu, dziewczynka jest dorosła i kilkakrotnie prosiła o zamknięcie sprawy, bo chce żyć dalej, nie ma chce wciąz żyć dla ej sprawy... Moim zdaniem 30 lat temu na ławie oskarżonych powinno siedzieć ich dwoje Polański i matka dziewczynki |
dnia 01/10/2009
nie zapomnijmy tez posadzic tam matki polanskiego i matki jego matki. w sumie polanskiego mozna by tam nie sadzac, w koncu dzieki niemu udalo sie zdemaskowac i posadzic na lawie oskarzonych niebezpieczna streczycielke.
to nie byla impreza filmowcow. koles mial dziecku zrobic kilka zdjec do czasopisma. odhmdolcie sie od tych kobiet, pliz. |
dnia 01/10/2009
Jadek,
możesz mi uprzejmie powiedzieć, gdzie był w owym czasie Szanowny Tatuś?
jak ten pan od beczek "nie wiedział, że ma dziecko"????
rzyg. |
dnia 01/10/2009
też znane i stare hasło feministek brzmi :
jakkolwiek się ubieramy, dokądkolwiek idziemy
tak oznacza tak, nie oznacza nie
a także jakkolwiek wygladamy - ale o tym zapominają lub wręcz nie wiedza ci/te wszyscy/tkie obrońcy/czynie gwałcicieli ( zwłaszcza znanych i uznanych artystów) tworzące tzw środowisko
nie chca też przyjąć do wiadomosci zapisów prawnych o karalności seksu i gwałtu z/na dzieciach ( np 13 letnich)
Niech sobie bronia Polańskiego, który pewnie dzisiaj jest innym człowiekiem niz te 32 lata temu - ale niech stosuja inne i wyważone argumenty, bez tych wszystkich obrzydliwosci i pogardy dla ofiary. |
dnia 01/10/2009
opresja to jedna z matek wynalazków |
dnia 01/10/2009
@helena
Zaskakuje mnie Pani brakiem znajomości meandrów kobiecej psychiki. Kobieta zazwyczaj mówi NIE bo chce być zdobyta. Większość kobiet to księżniczki zamknięte w wierzy które nie mażą o niczym innym tylko o tym, żeby zdobył je ich Książe.
A te słynnie NIE to tylko sposób na odsianie frajerów od tych prawdziwych facetów którzy biorą to na co mają ochotę nie oglądając się na babskie fochy. Oczywiście nie popieram w żaden sposób przemocy wobec kobiet ani innych grup społecznych ale nie mylmy dwóch systemu walutowych tj. dogmatyzmu samotnych w większości feministek z nieodpartą chęcią zwykłych normalnych kobiet posiadania silnego, zdecydowanego partnera a nie metroseksualnego wyemancypowanego lalusia. Popatrzcie na dzieci w szkole albo na młodzież który facet ma największe powodzenia i jakie cechy go wyróżniają z pośród innych, |
dnia 01/10/2009
masz na to jakies dowody? |
dnia 01/10/2009
cud - nie p... - tyle mam ci do powiedzenia |
dnia 01/10/2009
To właśnie z winy Kolend-Zaleskich i Stalińskich każdego roku zostaje zakatowanych na śmierć przez swoich partnerów 150 kobiet w Polsce.
To chyba trochę przesada? Takie sformułowania pobrzmiewają trochę podobnie do bzdetów o winnych matkach, czy winie samych ofiar.
Natomiast oczywiście jestem za tym, żeby uświadamiać tym (i innym) paniom, że swoimi wypowiedziami ustawiają się po stronie agresorów. I że to jest zwykłe uleganie prymitywnemu, dość wstrętnemu odruchowi, żeby być po stronie silniejszego. |
dnia 01/10/2009
@Cud2 - witamy na Feminotece, panie rzeczniku.  |
dnia 01/10/2009
To chyba trochę przesada? Takie sformułowania pobrzmiewają trochę podobnie do bzdetów o winnych matkach, czy winie samych ofiar.
Po pierwsze nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Po drugie taka jest skala śmiertelnych ofiar przemocy wobec kobiet w Polsce, dla porównania w Hiszpanii ginie rocznie około 75 kobiet.
Pomyśl dlaczego tak jest! |
dnia 01/10/2009
Areno, sugerujesz, że to dlatego, że Kolenda-Zaleska wraz ze Stalińską te pozostałe 75 zatłukły? |
dnia 01/10/2009
rzeczywiście przerażający ten teks Kolendy. jak miałam do niej szacunek tak teraz się go pozbyłam... jak można powiedzieć że lepiej siedzieć cicho i przymierać głodem niż walczyć o swoje prawa? jak kobieta może powiedzieć że inna kobieta "nie wygląda jej na ofiarę"??? nie rozumiem tego. |
dnia 01/10/2009
@Cud2 - witamy na Feminotece, panie rzeczniku.
panie rzeczniku pedofili.
Pan pisze prosto z Dworca Centralnego?
rokko,
niektóre kobiety - takie, jak stalińska i kolenda-zaleska - bez wątpienia dokładają sie do złego losu innych kobiet.
Tak, myślę, że można powiedzieć, że przyczyniają się do śmierci ofiar przemocy, bo współtworzą atmosfere przyzwolenia.
Nie ma w tym cienia przesady. Polecam zreszta artykuł Ewy Wanat w odpowiedzi kolendzie:
http://wyborcza.pl/1,102107,7097530,Nie_plujcie_mi_w_twarz.html |
dnia 01/10/2009
Pan pisze prosto z Dworca Centralnego?
Nie ze Złotych Tarasów.
Tam łatwiej o zadbane 16 r11; 17 letnie galerianki.
@ elektrycerka
A tak na serio to bardziej niż pedofilia wścieka Cię to że faceci wolą młode laski (pisząc to mam na myśli takie które mają więcej niż 15 lat i dobrowolnie godzą się na sex) niż samotne wyemancypowane kobiety w wieku średnim wieku których pełno w Warszawskich knajpach po 17 gdzie po wyjściu z biura samotnie wraz z innymi ofiarami emancypacji łagodzą za pomocą alkoholu poczucie frustracji wywołane brakiem faceta. |
dnia 01/10/2009
@ Cud2
Ty dzisiaj po wyjściu z biura powinieneś/powinnaś się douczyć ortografii. Bo jak piszesz "wierza" i "mażą", to żaden z ciebie cud. |
dnia 01/10/2009
@dagobah68
Czemu ma służyć ta złośliwość?
Czy coś wnosi do dyskusji?
Czy jest merytoryczna? |
dnia 01/10/2009
Moje złośliwości służą upokarzaniu półinteligentów, którzy zarzygując innych bełkotem o tym, czego rzekomo pragną kobiety, myślą, że dyskutują merytorycznie. |
dnia 01/10/2009
dagobah68,
trolla proponuję przegłodzić.
Szanowne Adminki,
czy walenie seksistowskimi stereotypami kwalifikuje się do pierwszego ostrzeżenia? |
dnia 01/10/2009
@ elektrycerka
@dagobah68
Drogie Panie. Spokojnie.
Skąd u Was tyle agresji?
Czy nie możemy się różnić w poglądach na potrzeby kobiet?
Różnić się mądrze?
Bez agresji i zacietrzewienia?
Czy uważacie że wszystkie kobiety chcą tego samego? |
dnia 01/10/2009
@elektrycerka - przyczyniają się ewidentnie, o czym zresztą napisałem. Zastanawiam się natomiast, czy to wystarcza żeby napisać, że to z ich winy są zakatowywane kobiety? Bo znając nasze realia, to zaraz się znajdą chętni do zwalenia całej winy na nieodpowiedzialne dziennikarki czy aktorki...
Aczkolwiek jak się popatrzy na efekty tej "edukacji", w postaci choćby naszego nowego gościa na tym forum, najwyraźniej czerpiącego wiedzę nt. kobiet i ich psychiki z chamskich wypowiedzi rpo, czy innego leppera, to faktycznie trudno się nie irytować na tę ich gadaninę... |
dnia 01/10/2009
ale Pio wymienia też zanussiego i leppera, nie tylko stalińską i kolendę. |
dnia 01/10/2009
@rokko
czerpiącego wiedzę nt. kobiet i ich psychiki z chamskich wypowiedzi rpo, czy innego leppera
A co jest chamskiego w moich wypowiedziach?
A wiedzę którą raczyłem się z Paniami podzielić czerpie z A U T O P S J I tj. szeroko rozumianego podrywu. Lubię zdobywać inteligentne i niezależne kobiety i dla tego czytam regularnie feminoteke bo znajomość poruszanych tu tematów ułatwia mi interesująca konwersację z w/w typem kobiet. |
dnia 01/10/2009
Ja bym prosił o wysłanie Zanussiego i Stalińskiej kryjących się pod nikami cud2 i dagobah68 na wieczną głodówkę... Wycinanie trolli podnosi poziom debaty.
rokko
Kolenda-Zalewska, Zanussi, Stalińska, Lew-Starowicz etc są odpowiedzialni za poziom przyzwolenia na gwałty wobec kobiet. Jeśli Kolenda-Zalewska mówi dziennikowi.pl, że Jej córka nie zostałaby galerianką, ponieważ ona pilnuje aby sama nie chodziła do centrów handlowych oraz że "wiadomo, że są 13-latki które same pakują się do łóżka, ale to nie dotyczy koleżanek jej córki". Równocześnie robi za adwokata księży linczujących Alicję Tysiąc, to ona jest współodpowiedzialna za poziom debaty o przemocy wobec kobiet. W dzisiejszym poranku ani razu nie odniosła się do wersji wydarzeń ofiary tylko dywagowała z gośćmi o "odkupieniu" dla Polańskiego.
To ludzie mediów są odpowiedzialni za to kogo zapraszają do studia, jakie pytania zadają, kogo w komentarzach rozgrzeszają oraz jakie wersje wydarzeń pomijają milczeniem.
Sprawa Polańskiego to jak granat wrzucony w szambo - wszyscy jesteśmy obryzgani. Tyle, że Stalińska i Kolenda-Zalewska twierdzą, że to szambo pięknie pachnie... |
dnia 01/10/2009
zanussi tez twierdzi, że to szambo pięknie pachnie. |
dnia 01/10/2009
swoją drogą, Alicja Tysiąc dokładnie dlatego działa na nich jak płachta na byka, że nie pochyla głowy.
I to jest świetne. I to jest najlepsze, co może zrobić dla swoich dzieci. Pokazać im, jak się nie poddawać.
A kolenda i banda czepiają się jej dokładnie dlatego, że to jest właściwe i dobre. Bo woleliby mieć złamaną ofiarę do poklepania po plecach, bo to tak przyjemnie czuć się lepszym.
Niech zamilkną Stalińskie i Kolendy-Zaleskie. Niech krzyczą Anety, Alicje i Anny.
świete słowa. |
dnia 01/10/2009
know (do Jadek): wiem, jak łatwo niejeden chłopek-roztropek wpada w sechemat myślowy "i tak wszystkiemu winne baby"; ALE (choć to wątek poboczny i nie umniejszający winy Polańskiego) niezależnie od tego, kto był w tym momencie opiekunem dziewczyny -- matka, ojciec, wuj czy anioł z nieba -- czy nie zgrzeszył jednak co najmniej brakiem rozwagi? czy to jakiś ogólnie przyjęty standard, że opiekun zostawia 13-letnią dziewczynę sam na sam z 40-letnim facetem w dużym luksusowym domu na "sesję fotograficzną"? nie zapalają się światełka kontrolne? a dodajmy, że były to czasy dużo większej swobody obyczajowej (sex, drugs i te sprawy), zwłaszcza w hipisowskiej Kalifornii |
dnia 01/10/2009
ważniejsze jest raczej to, że w patriarchalnym społeczeństwie kobiety -- szukając możliwych sposobów poprawy swojego losu czy podwyższenia swojego statusu -- są niejako "systemowo" zachęcane (czasem nawet zmuszane) do szukania "poparcia" u starszych facetów z pieniędzmi i władzą; to najbardziej należy piętnować |
dnia 01/10/2009
może i grzeszy, i to nawet niekoniecznie brakiem rozwagi.
co nie usprawiedliwia oczywiście.
44-letni facet powinien umieć mówić "nie" nie tylko strasznie kuszącemu dziecku, ale równiez jej dorosłemu ojcu. wujowi. stryjowi. adwokatowi. matce. ciotce. i kuzynce.
a kolega 44-latka, niejaki jack nicholson, tez mógł zapytac "stary, po co przywiozłeś dzieciaka? skończyliście zdjęcia? odwieź ja do domu" |
dnia 01/10/2009
Maciej Gdula na KP o Alicji Tysiąc i kolgach Polańskiego na raz: http://www.krytykapolityczna.pl/Maciej-Gdula/Zwyczajna-etyka/menu-id-193.html
krótko a treściwie |
dnia 01/10/2009
ważniejsze jest raczej to, że w patriarchalnym społeczeństwie kobiety -- szukając możliwych sposobów poprawy swojego losu czy podwyższenia swojego statusu -- są niejako "systemowo" zachęcane (czasem nawet zmuszane) do szukania "poparcia" u starszych facetów z pieniędzmi i władzą; to najbardziej należy piętnować
otóż. |
dnia 01/10/2009
... a tu sie chyba z lekka dyskusja wyrwala intelektowi, wpadajac w sidla emocji.
Kiedys pomagalam jako pracownik socjalny szpitala psychiatrycznego dwom kobietom - moldawskiej tirowce (chorowala na schizofrenie) i 24-letniej alkoholiczce zgwalconej ze szczegolnym okrucienstwem przez dwoch znajomych. I wiecie co? Spotykalam sie z pogarda i niechecia wobec tych kobiet zarowno ze strony mezczyzn jak i kobiet, ze strony wyksztalconych i tych prostych jak budowa cepa. Zgwalconej pomoglo Centrum Praw Kobiet (udzielajac porady prawnej za darmo), a prostytutce moldawskiej - La Strada. Szefowa La Strady musiala interweniowac w komendzie wojewodzkiej policji, bo dziewczyny z Moldawii policja nawet nie chciala przewiezc do osrodka dla oczekujacych na deportacje...
Naszemu spoleczenstwu daleko do cywilizacji jeszcze. |
dnia 01/10/2009
moim zdaniem powinno się mówić o sytuacjach, w których rodzice dla kasy i kariery podtykają dzieciaka starszemu "władnemu". I sorry, nie będę udawać że tego problemu nie ma dlatego,że "oskarżam kobietę" bo nie powinnam jako feministka, no sorry, moja moralność nie działa na wyłączność, że tylko panowie są be a wszystkie panie cacy, Polański zachował się potwornie gwałcąc dziewczynkę ale ktoś mu w tym pomógł i to też jest paskudne. I wiecie co, Polański przerosił, poniesie konsekwencje, a "mama-agentka" nie i to mnie wkurza... Uważam, że szkodliwe jest nie napiętnowanie takich praktyk, bo to się nadal dzieje, znajomy fotograf opowiadał mi, że nadal w środowisku łóżko uważa się za skrót do kariery, nawet jesli to tylko casting do reklamy margaryny... Kiedyś widziałam program o zdesperowanych rodzicach, którzy chcą by dzieci robiły kariery, zarabiały kasę, albo wygrywały konkursy na małą miss... większość tych oszalałych rodziców to były mamy...co mnie akurat boli szczególnie |
dnia 02/10/2009
Do Jadek.Obyś z tym bólem pozostała do chwili zniknięcia społeczeństwa patryjarchalnego. |
dnia 02/10/2009
Jadek,
tatuś. Tatuś gdzie był?
Od tzw. zarania dziejów OJCOWIE sprzedawali córki kolegom w zamian za krowy, pieniądze i sojusze polityczne. Proceder jest karygodny i wstrętny - ale pytajmy do kompletu o ojców.
Wciąż w połowie świata małżeństwa się "aranżuje" - co jest miłym eufemizmem na handel córkami przez ojców.
A polańskiemu zdaje się nicholson udostępnił chatę, nie? |
dnia 02/10/2009
a nie, zebym jakąś głupią matkę usprawiedliwiała - ale w procederze przodują tatusie. |
dnia 02/10/2009
i jak mi któryś jeszcze z chłopaków wyjedzie z "dyskryminacją ojców", to uprzedzam, że mu rzucę w twarz nieobecność ojca w tej dokładnie sprawie.
Gdzie był papa? |
dnia 02/10/2009
elektrycerka, twoje dopominanie się o tatusia jest doprawdy urocze, podejrzewam, że ofiara też się całe lata pytała mamy gdzie tatuś, ale z tego co pamiętam z dokumentu o tej sprawie tatuś był z tych, co rodzicielstwo traktują jako dawstwo nasienia, więc go nie było w życiu małej i jej mamy. A przypominam ci, ze odnoszę się do konkretnej sprawy a nie ogólnego procederu sprzedawania dzieci za krowy, pieniądze i sojusze. Jesteś to w stanie pojąć? Poza tym w pierwszym moim poście pisałam też o rodzicach, ale jakoś ci się widac wtedy zaćmienie włączyło na moment... rozumiesz? |
dnia 02/10/2009
Jadek,
weźsie przeczytaj: 
tatuś był z tych, co rodzicielstwo traktują jako dawstwo nasienia, więc go nie było w życiu małej i jej mamy
odnosisz się do konkretnej sprawy: dziewczynki wykorzystanej przez 40-latka. Miał prawo, bo mamusia mu kazała? Skoro w tej sprawie sięgasz do mamusi, to ja sięgam do tatusia.
rozumiesz?
nawiasem, był taki proces, w którym dwaj faceci, zabójcy małego chłopca, mówili, że to chłopca matka im kazała.
polańskiemu tez matka kazała?
jednego mojego kolege z pracy zaczepiła "galerianka". Powiedział "nie", po prostu. Jesli matka SG klęczała przed polańskim i błagała, żeby jej przeleciał córkę, to wina jest polańskiego i szlus.
rozumiesz?  |
dnia 02/10/2009
upominam się o tatusia, bo niektórzy tatusie uważają, że ich tania sperma jest powodem, żeby kobiety umierały przy porodzie i już.
a jak przyjdzie do problemu, to nagle tatusie mają prawo do niebycia rodzicami i "matka winna".
iiidź pan. |
dnia 02/10/2009
tak, gdzie są ojcowie w tych naszych patriarchalnych społeczeństwach ?
Ojcowie odpowiedzialni za własne dziecko/ci - bo rzeczywiście w razie jakichś nieszczęść/problemów zawsze wszystko spada na matki ! I matki są winne !
Więc gdzie ci wspaniali mężczyźni/ ojcowie, którzy nadal jeszcze rządzą większością patriarchalnych rodzin ? |
dnia 02/10/2009
...a niektórzy znikają nawet przed ujrzeniem własnego urodzonego potomka...
- zawsze, gdy media donoszą o jakiejś 'wyrodnej' matce, myślę o tym, a gdzie tatuś ??? |
dnia 03/10/2009
jest w polskim prawie jakaś taka konstrukcja o zaniedbaniu opieki nad małoletnim, wskutek którego zaniedbania małoletni został narażony na niebezpieczeństwo.
Stosuje się ją, chujwa pać, wyłacznie wobec kobiet, które zaniedbały dzieci. Mężczyzn dziwnie ten akurat paragraf jakoś nie dotyczy, mogą zostawić swoje dziecko bez opieki i jeszcze - jak widac wyżej - zwalnia ich to z odpowiedzialności!
No lodu na głowę.
albo się jest rodzicem, albo nie. |
dnia 05/10/2009
Proponuję nie wyobrażać sobie co KK i KRO na ten i inne tematy mówią, nawet dla laika jasne jest, że nie wyklucza się z odpowiedzialności tatusiów i ich również art. 160 kk, (szczególnie par 2) dotyczy, dotyczy także innych osób poza rodzicami, np. dziadków, niani, nauczycielki. przedszkolanki. |
dnia 07/10/2009
teoretycznie.
praktyki nie trzeba sobie wyobrażać niestety - wystarczy posłuchać doniesień o strasznych pijanych matkach, i ile się wtedy mówi o ojcach. |
dnia 07/10/2009
Litości, wydawało mi się, że mamy to już przerobione.
Nie możesz pisać, że
est w polskim prawie jakaś taka konstrukcja o zaniedbaniu opieki nad małoletnim, wskutek którego zaniedbania małoletni został narażony na niebezpieczeństwo.
Stosuje się ją, chujwa pać, wyłacznie wobec kobiet, które zaniedbały dzieci. Mężczyzn dziwnie ten akurat paragraf jakoś nie dotyczy,
bo to zwyczajnie nieprawda, prawo nie pozostawia tu rozróżnienia na teoretycznie i praktycznie.
Mówi się częściej o matkach, które nie dopilnowały, to fakt, przypuszczam, że może nawet więcej zarzutów prokuratorskich jest stawianych matkom, ale może to wynikać z faktu, że najczęściej małymi dziećmi opiekują się pozostające w domu matki. |
dnia 08/10/2009
Sprawa Romana Polanskiego nie powinna byc ani przykladowa sprawa ukarania osoby uciekajacej przed prawem (a dla Ameryki jest to wlasnie taka sprawa, bo majestat praworzadnosci amerykanskiej jest dla przecietnego Amerykanina wazniejszy niz historia gwaltu i ponizenia dziecka), ani szansa dla feministek postawienia kogos pod pregierzem za zlo w ogole (a niektore wasze teksty taki mi sie niestety czytaja...), ani okazja dla tzw. arystow, powolywania sie na wyzszosc sztuki wobec brutalnej prozy zycia (najbardziej szokujaca wypowiedzia sa dla mnie slowa Zanussiego). Tu nie chodzi o wszytskie 13-latki i o wszystkich pedofili, chodzi o konkretny przypadek zlamania prawa. Robiac z tego sprawe czy przeciwko prostytucji, czy przeciwko pedofili etc. dokonuje sie naduzycia. Rozczarowuja mnie komentarze na feminotece, tak naprawde brzmia niczym glosy z ambony, tylko z innego kosciolka. |
dnia 12/10/2009
Przeciwnie. zanussi, stalińska et consortes zrobili z tego sprawę wszystkich 13-latek - i tylko to w tej sprawie jest nadużyciem.
Feminoteka zaś nie jest obowiązkowa, można siedzieć w kościółku albo zrobić lepszą. Kciuki trzymam, choć nieco pogardliwie w odpowiedzi na ton protekcjonalny. Czepiać sie to nawet Tomasz Lis potrafi  |
dnia 12/10/2009
Mówi się częściej o matkach, które nie dopilnowały, to fakt, przypuszczam, że może nawet więcej zarzutów prokuratorskich jest stawianych matkom, ale może to wynikać z faktu, że najczęściej małymi dziećmi opiekują się pozostające w domu matki.
dp,
no przeciez o tym mówię.
W polsce męzczyźni nie maja obowiązku opieki nad dzieckiem - nawet jeśli nie pracują poza domem, i nawet wtedy, kiedy to matka jest jedyna zarabiającą osobą - i nie mówię o teorii, tylko o praktyce. |
dnia 12/10/2009
Dlaczego Kongres Kobiet nie postulował obowiązkowych urlopów tacierzyńskich, może się mylę na zasadzie wishful thinking, że środowiska feministyczne początkowo chciały obowiązkowych urlopów dla ojców, czy nie był to przypadkiem kolejny kompromis z "szatańskim" koalicjantem? |
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|