|
|
|
Do czego nadają się kobiety? Kim są kobiety? Dlaczego ciągle mus |
Do czego nadają się kobiety?
Kim są kobiety?
Dlaczego ciągle musimy udowadniać, że nie jesteśmy gorsze od mężczyzn?
Istnieją zawody typowo męskie - można to zauważyć już w systemie edukacyjnym. Wszystkie tak zwane humanistyczne kierunki oblegane są w większości przez płeć żeńską. Niemęskim wydaje się czytanie poezji i nieprzyszłościowym studiowanie filozofii czy filologii polskiej. Współczesny mężczyzna wstydzi się okazywać uczucia, bo to zbyt kobiece, a wszelkie wzruszenia pozostawia się kobietom, które powinny być delikatne, urocze, zadbane i przede wszystkim kobiece, gdyż jest to wpisane w ich naturę, a czym jest dla mężczyzn kobiecość? Godzeniem się przez płeć żeńską na wtapianie się w zastane już ramy? Ramy, które dyktują nam jak żyć.
Od dzieciństwa dziewczynkom przypisuje się role, którą mają odegrać w przyszłości. Dostaje piękne niefunkcjonalne zabawki: zestawy kolorowych naczyń, grzebyczki do układania włosów, spineczki, małą pralkę i lalki, którymi bawi się w dom, wożąc plastikowe niemowlę w różowym wózeczku. Tymczasem chłopiec otrzymuje gry, które rozwijają logiczne myślenie, scyzoryki, aby umiał poradzić sobie w każdej sytuacji. Nagle budzimy się, a zabawki z dzieciństwa stały się realne. Nauczyłyśmy się dzięki nim gotowania, dbania o wygląd, utrzymywania domu w porządku oraz troski wobec jego mieszkańców. Już jako dzieci miałyśmy świadomość naszych ograniczeń. Słysząc słowa, które jak litania utkwiły nam w pamięci: "nie wypada żeby dziewczynka tak się zachowywała." Wydawałoby się, że powinnyśmy to posłusznie znosić siedząc w białych rajstopkach ze złączonymi nóżkami.
Jesteśmy zdominowane przez mężczyzn. To oni ustanawiają prawa, którym podlegamy. To oni wznoszą ustawy, które bezpośrednio dotyczą naszego życia. Kobiet prawie nie dopuszcza się do polityki ze względu na ich "chwiejność emocjonalną". Uważa się, że rządzą nami hormony, lecz jaką politykę prowadzą mężczyźni? Krzykacze, drapieżnicy, którzy toczą między sobą batalie na scenie, która niestety nie jest częścią teatru, choć często mamy wrażenie, że bierzemy udział w komedii, która pisze scenariusz naszego życia.
Kobieta co najwyżej może zostać damą, kreującą modę, zajmującą się etykietą oraz działalnością charytatywną. Powinna wspierać mężczyznę i znaleźć sobie miejsce u jego boku. Jak pies przy swoim panie, a kiedy chcemy czegoś więcej, nazywają nas egoistkami. Tylko dlatego, że zamiast rodzić dzieci i zajmować się domem wybrałyśmy karierę. Mężczyzna, który wybierze tę drogę, postrzegany jest jako przedsiębiorczy i kreatywny.
To oczywiste, że kobiece ciało zostało stworzone do posiadania potomstwa, lecz nie zawsze godzi się to z jej psychiką. Wiele kobiet pochopnie decyduje się na dziecko, aby spełnić swoją rolę, bojąc się samotności, biologicznego zegara, który tyka niczym bomba, ponadto każda z nas stara się choć trochę sprostać społecznym normom.
Dlaczego słowo feministki rodzi głupie uśmieszki na twarzach mężczyzn? Dlaczego inność rodzi złość? Płeć męska obawia się emancypacji kobiet, dlatego kpią z poglądów różniących się od tych, które zostały wyssane z mlekiem matki we wczesnym dzieciństwie.
Kiedy ostatnio wsłuchiwałam się podczas wykładu w słowa pana profesora uderzyła mnie jego bezpośredniość. Powiedział do młodych studentów, aby pomogli mu w uruchomieniu programu na komputerze po czym skwitował : "bo kobiety są mniej mądre i na sprzęcie się nie znają.'' Wrogie spojrzenia kobiet podsumował kierując w nas kolejne działo: "nie ma tu żadnych feministek? Walczcie!" - żadna z nas nie podjęła wyzwania, nie stoczyła walki z wiatrakami.
Mężczyzna po raz kolejny pokazał swoją wyższość. Starych drzew się nie przesadza, lecz możemy zacząć uświadamiać młode pokolenia o równości płci. Niwelować znak mniejszości pomiędzy kobietą, a mężczyzną. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystkie przykłady odnoszą się do każdej z nas, jednak są to schematy powielane do dziś. Czasem same im nieświadomie ulegamy. Być może dlatego, że tak jest łatwiej, wygodniej. Łatwiej jest robić to co wszyscy nie tocząc walki z całym światem na rzecz bycia sobą.
|
dnia 17/01/2010
Z wypowiedzi jednego opatrzonego profesorskim tytułem idioty wysnuwać tak daleko idące wnioski?
Bardzo naiwne jest mniemanie, że procent debili i chamów jest wśród profesorów wyższych uczelni mniejszy do procenta kretynów wśród takich np murarzy czy sprzątaczy?
Z własnych doświadczeń studenckich wspominam niewielki procent wykładowców o wysokim poziomie wiedzy i kultury z reguły ludzi w wieku emerytalnym tą klasę od razu dawało się poznać !!!
Reszta albo o podobnym poziomie jak ten z artykułu albo z wyższością i pogardą traktująca studenckie "bydło" , albo napompowani wysokim mniemaniem o sobie bufoni którzy o znikomej wiedzy, albo itd
Płeć męska obawia się emancypacji kobiet
Wprost przeciwnie ta "emancypacja" jest nam jak najbardziej na rękę.
Wiele kobiet pochopnie decyduje się na dziecko, aby spełnić swoją rolę, bojąc się samotności, biologicznego zegara, który tyka niczym bomba, ponadto każda z nas stara się choć trochę sprostać społecznym normom.
Projekcja własnych lęków i domniemań na rzekome powody którymi kierują się inni ludzie.
"bo kobiety są mniej mądre i na sprzęcie się nie znają.''
Bo one, te kobiety, naprawdę nie znają się na tzw sprzęcie i z reguły co gorsza nie przejawiają najmniejszej chęci "żeby się znać" i próbuje się im tłumaczyć dlaczego kolejny raz ich kochany lapek odmówił im posłuszeństwa, komputer się zawiesił, drukarka przestała drukować, "nie działa mi internet" ,poczta mi się nie ściąga, NIE DZIAŁA MI GADU GADU-to jedna z gorszych rzeczy jakie może je spotkać , z reguły przewracają tylko oczami , już po minucie przestają słuchać tłumaczenia co i dlaczego się stało i mówią "zrób coś bo JA się na tym nie znam". |
dnia 17/01/2010
Nie mogę powiedzieć bym się zbytnio zgadzał z felietonem, choć są tu myśli, które zasługują na uwagę.
"Istnieją zawody typowo męskie"- jeśli mówilibyśmy o zawodach typu górnik, budowlaniec, murarz, to mogę się zgodzić. Zawody te są opanowane w dużym stopniu przez mężczyzn, ale chyba przede wszystkim dlatego, że wymagają pewnej siły fizycznej. jednakże żyjemy w Europie. Jeśli kobieta by chciała podjąć któryś z tych zawodów i czuła się na siłach, to nie ma przeszkód.
Natomiast co od uczelni i edukacji, to jakoś nie widzę na filozofii i kierunkach humanistycznych tej przygniatającej przewagi kobiet. Może odrobinę więcej, ale nie tak, jakby to wynikało z felietonu. Natomiast rzeczywiście jest ich mniej na kierunkach ścisłych i tu jest faktycznie problem związany z edukacją i wpajaniem dziewczynkom, a później kobietom, że nauki ścisłe nie są dla nich, co jest całkowicie błędne. Wszystko zależy do predyspozycji umysłowych i zainteresowań, a nie od płci.
Słusznie natomiast, że zauważono, że w kręgu europejskim chłopcy też są indoktrynowani i wmawia się im, by nie powinni okazywać uczuć. Ale też nie wszędzie tak jest, i chyba powoli zarówno traktowanie dziewczynek jako potencjalnych matek, gospodyń i ładnie wyglądających pań do towarzystwa (mowa tu o bardziej towarzystwie w stylu klasycystyczno-salonowym, a nie o domach publicznych!), jak i chłopców, jako silnych, logicznych, a jednocześnie w typie Jamesa Bonda zaczyna odchodzić do lamusa.
To oczywiste, że kobiece ciało zostało stworzone do posiadania potomstwa, lecz nie zawsze godzi się to z jej psychiką. Fakt. Z tym nie sposób się nie zgodzić. Każdy powinien mieć prawo wyboru czy w ogóle chce mieć dzieci, a nie być do tego zmuszanym.
Co do profesora z uczelni postąpił rzeczywiście chamsko. Niestety szersza wiedza z danej dziedziny niekoniecznie się przekłada na wyższy poziom kultury i dyplomacji
Słowo "feministka" nie zawsze rodzi ironiczny uśmieszek, a czasem wręcz sympatię. Poza tym są i mężczyźni feminiści na tym forum
Zgadzam się co do ostatniego akapitu: rozmawiać, rozmawiać, i uświadamiać społeczeństwo! I reagować na chamstwo, a także walczyć ze stereotypami.
Frost: Z wyjątkiem Twojego ostatniego akapitu generalnie zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Ale nie mów proszę, że kobiety nie znają się na komputerach. Można ich spotkać w życiu i to wcale nie tak mało
Przykład z forum informatycznego:
http://www.searchengines.pl/index.php?s=c9722971e68eeafc4a052e8daa03a04b&showtopic=5989
Administratorem i głównym informatykiem na tym forum jest kobieta. Pisze fachowo i zrozumiale porady dotyczące sprzętu i oprogramowania? Moim zdaniem tak! A jak się poszuka w Internecie to znajdzie się takich kobiet więcej. I w realu też, tylko może trzeba się rozglądnąć? |
dnia 17/01/2010
Frost: Z wyjątkiem Twojego ostatniego akapitu generalnie zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Ale nie mów proszę, że kobiety nie znają się na komputerach. Można ich spotkać w życiu i to wcale nie tak mało
Przykład z forum informatycznego:
http://www.searchengines.pl/index.php?s=c9722971e68eeafc4a052e8daa03a04b&showtopic=5989
Słyszałem że takowe istnieją 
Znajomy kolegi opowiadał że brat siostry męża jego pierwszej żony nawet taką widział w realu 
Ale nie wiadomo czy mówił prawdę bo wracał wtedy z sylwestra i mocno zmęczon był   i różnie mogło z tym być.
A tak na poważnie czy faktycznie jest problem złej edukacji czy indoktrynacji ???? dzisiaj anno domini 2010 kiedy mamy równouprawnienie , prawa wyborcze, dostęp do edukacji, szkoły koedukacyjne i równe szanse ??? please  |
dnia 21/01/2010
Wydaje mi się, że różnice pomiędzy kobietami,a mężczyznami zaczynają
się powoli zacierać ,ale to, że mają prawa wyborcze czy dostęp do
edukacji nie oznacza, że równość jest prawdziwa. Mocno pracuje się nad tym,
aby było to jak najmniej dostrzegane, ale jeśli się temu przyjrzymy to
zobaczymy jakie sztuczki się na nas stosuje...
,,Płeć męska obawia się emancypacji kobiet''-Erato
,,Wprost przeciwnie ta "emancypacja"jest jest nam jak najbardziej na rękę.''-Frost
Według Ciebie mężczyznom jest na rękę to, że
kobiety się emancypują i pną się coraz wyżej po szczeblach kariery?
Może
więc wytłumaczysz dlaczego kobieta wykonująca tą samą pracę, którą
wykonuje mężczyzna dostaje mniejsze wynagrodzenie? Wpływ na
niekorzystną
sytuację kobiet na rynku pracy ma między innymi zjawisko segregacji
poziomej, które polega na ścisłym rozróżnieniu zawodów i stanowisk
pracy na
rmęskier1; i rkobiecer1;. Zawody mające tylko nazwy męskie sex r11;
typing r11; przypisywanie zawodom etykiety rkobiecyr1;, odstręczającej
od
ich podejmowania. Zawody kobiece są z reguły niskopłatne. Awans jest
ograniczony.
Przykładów związanych z pracą są setki. Popieram Cię natomiast w
kwestii edukacji, jest to faktycznie problem indoktrynacji. Jest wiele
rodzin, w
których wymaga się od synów, aby wybrali technikum zamiast lo, żeby
szli
na politechniki,a nie uniwersytety, ale nie wiem czy jest to zjawisko
masowe,raczej już się od tego odchodzi - kiedyś był niepisany
wymóg,aby
chłopcy wybierali taką drogę,ale dzisiaj? można spotkać na
politechnikach
kobiety,ale to właśnie je powinno się zapytać czy czują się
dyskryminowane
... |
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych .
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|